piątek, 24 marca 2017

Wpadki podróżnicze #1 - Nie płacz kiedy odjadę

Dzisiaj nie będzie o pięknych wspomnieniach, zwiedzonych miejscach czy praktycznych wskazówkach. Każda podróż, nawet ta najpiękniejsza, kryje za sobą mroczne tajemnice, które z biegiem czasu  z koszmaru spędzającego sen z powiek zamieniają się w urocze wspomnienie opowiadane jako anegdotkę na każdej imprezie:D Ja takich „mrocznych historii” miałam podczas swoich podróży mnóstwo, dlatego nie zmieszczę tego w jednym wpisie (Kochani, szanuję Wasz czas, przecież na swoją kolej czekają jeszcze facebook, wykop, demotywatory i niezalezna.pl zdaję sobie sprawę, że nie macie całego dnia by siedzieć u mnie na blogu:D).  Zdjęcie powinno podpowiedzieć Wam, gdzie owa historią się wydarzyła. Jeśli chcecie wiedzieć, co mam wspólnego z Forrestem Gumpem i dlaczego łzy zagościły na moim licu, czytajcie dalej...

czerwony autobus, Londyn, Wielka Brytania, wpadki podróżnicze, buycheaplookfit, weekend w Londynie

wtorek, 21 marca 2017

Wyprzedażowe łupy #3 Długi sweter z Pull&Bear

Kolejny post z serii Wyprzedażowe łupy przed Wami:) Wcześniej prezentowałam Wam pikowaną kurtkę za 39 zł i sznurowane baleriny za 38 zł Tutaj, a także kwiecistą sukienkę za 29 zł i kozaki za kolano za jakieś 46 zł  Tu. Tym razem udało mi się upolować szary, długi sweterPull &Bear

Gdy już obiecałam sobie, że w tym miesiącu (tj. w lutym) nic już sobie nie kupię, pech (tzn. szczęście!!) chciał, że znalazłam się przypadkiem w Galerii Łódzkiej, no i jakoś tak jeszcze większym przypadkiem moje nogi same skierowały się w stronę Pull&Bear'a. To były już ostatnie wyprzedażowe dni i obniżki naprawdę sięgały zenitu. Kochani Moi, chciałabym Was poinformować, że sweter kupiłam za 19 zł (słownie: dziewiętnaście polskich złotych) i uwaga, nie jest to 100% poliester (7% wiskoza i 3% elastan - zawsze coś!). 

ramoneska, długi sweter, czarna torebka, Puccini, skórzany pasek

czwartek, 16 marca 2017

Zamiast rurek #1 - Jak się ubrać? Dresowe spodnie na kant.

PS Muszę się w końcu zacząć uśmiechać na zdjęciach! Od kolejnej sesji będę się  starać!
PS 1 Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga?
PS 2 No to mogę przejść do zasadniczej treści posta!:D

Zamierzałam już wziąć się za ten temat jakiś czas temu, no i w końcu się udało. Ruszam z nową serią na blogu "Zamiast rurek".  Będę pokazywać Wam jak się ubrać, nie wykorzystując przy tym znanych i lubianych rurek:) Dzisiaj przed Wami pierwsza propozycja - szare spodnie na kant, eleganckie, ale jednak na gumce. Jednym słowem: nieszablonowe:) 
Oczywiście nie myślcie, że całkowicie rezygnuję z rurasków i że na blogu już nigdy nie ukaże się żadna stylówka w obcisłych spodniach:D Nie wydałam na nich dożywotniego wyroku nie noszenia - mimo wszystko rurki to spodnie uniwersalne, pasujące prawie na każdą okazję (w zależności od materiału i koloru) i raczej jeszcze długo nie znikną z szaf polskich kobiet (i jak się okazuje, także niektórych mężczyzn:D).  W każdym razie taki typ spodni już mi się trochę znudził, dlatego od teraz raz na miesiąc (albo częściej, zobaczymy jak wyjdzie:D)  będę starała się udowodnić, że założenie innych spodni niż rurki wcale nie oznacza, że jesteśmy starodawni i nie nadążamy za duchem epoki:D Mam nadzieję, że seria się Wam spodoba (a jeśli się spodoba, to będę max szczęśliwa jeśli zostawicie komentarz, bo w przeciwnym razie skąd mam wiedzieć, że się spodobała?:D) i zainspiruje Was  do wprowadzenia pewnych zmian w swoim codziennym ubiorze):)

Eleganckie spodnie zamiast rurek. Promod, stylizacja do pracy. spodnie na kant, jak się ubrać

piątek, 10 marca 2017

Bluza z Myszką Miki i Vansy

Proszę powiedzcie, że wyglądam trochę jak dziewczyna Marlona Brando (tego z filmu Dziki TU) :D
****
Disneyland to jedno z miejsc, które zamierzam odwiedzić w najbliższej przyszłości, a że aktualnie możliwości czasowo - finansowe nie są wystarczające, jako substytut raju każdego szanującego się dziecka,  postanowiłam sprawić sobie jakąś rzecz związaną z ukochanymi bajkami. Jak możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu jest to bluza z Myszką Miki:) A że w noszeniu bluz, które odejmują mi lat (w sytuacji, w której i tak nie ma czym szastać:p) mam doświadczenie (przypominam rzymski post TU), byłam niezwykle szczęśliwa, a na dodatek wzbudzałam powszechny zachwyt wśród mijanych przedszkolaków :D
bluza z Myszką Miki, Vansy, stylizacja, ramoneska