czwartek, 25 grudnia 2014

Wesołych Świąt.

Kochani! Udało mi się szczęśliwie powrócić do blogowania. Mam za mną jeden z najcięższych i najbardziej męczących okresów w moim życiu. Było strasznie, ale w końcu się skończyło. Nie wszystko udało mi się zakończyć tak jak chciałam, ale tak to już niestety bywa, kiedy robi się kilka rzeczy naraz. Z racji tego, że nie byłam w stanie połączyć pracy zawodowej, studiowania, pisania pracy inżynierskiej, korepetycji, działalności dodatkowej na uczelni i blogowania (nie wspominając już o spaniu i o jedzeniu), musiałam z czegoś zrezygnować. Padło niestety na blogowanie i nawet mimo to nie starczało mi czasu. W każdym razie te ciężkie czasy mam już za sobą, teraz zostało mi już tylko uczyć się do obrony i już niedługo będę mogła przed nazwiskiem napisać wyczekiwany skrót "inż" :).
Poniżej życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia:)

Dążcie do ich spełnienia każdego dnia!:)


 Przesyłam świąteczne całuski!

Bo śmiech to zdrowie! :)

Bez nich życie jest nic nie warte!

Do szczęścia nie są potrzebne, ale na zakupy fajnie czasem pójść!:)

Koszula - Sinsay ( prezent)
Czapka - Cropp ( 10 zł)
Kurtka - SH ( 3 zł)
Szalik- Primark ( 6 funtów)
Rękawiczki- Sinsay ( 10 zł)
Spódnica- Primark ( 3 funty)
Skarpety- MAMA ( free:D)
Buty- Reserved ( wyprzedaż159 zł)

niedziela, 23 listopada 2014

Wrocław Fashion Meeting Outfit

Hej kochani! Dzięki uprzejmości Judyty z FashionbyJudi oraz Pani Eweliny z Limoni Art miałam okazję uczestniczyć wczoraj w cyklicznej imprezie organizowanej na wrocławskim stadionie, mianowicie we Wrocław Fashion Meeting. Z racji kończącego się semestru studiów  i konieczności pisania pracy inżynierskiej ( bo czasu zostało już naprawdę niewiele) pojawiłam się tam tylko na chwilę. Dzisiaj prezentuję Wam stylizację, a relacja z całego wydarzenia pojawi się w ciągu kilku dni na blogu.

niedziela, 16 listopada 2014

Second hand #3

Dzisiaj chciałabym zaprezentować kolejny post z serii "Second hand". Dawno już nie pokazywałam moich zdobyczy, a nie ukrywam, że trochę udało mi się ich nazbierać od ostatniego tematycznego posta. Jak zawsze cena każdej z rzeczy nie przekraczała 5 zł,  jeśli chodzi o ich jakość nie mam im nic do zarzucenia. Po raz kolejny przekonałam się, że w SH można znaleźć prawdziwe perełki. Ponadto w 99% mamy pewność, że nie spotkamy drugiej osoby, która miałaby na sobie taką samą rzecz. 
Jesienna pora sprzyja temu, by częściej sięgać po swetry niż po cienkie bluzeczki i zwiewne sukienki. Zasada ta nie dotyczy jednak lumpeksów. Polecam właśnie teraz szukać ciekawych sukienek, spódnic czy bluzek przeznaczonych na lato, ponieważ obecnie panuje mniejsze zainteresowanie tymi częściami garderoby, dzięki czemu nawet w wyprzedażowe dni można zaleźć coś interesującego. Wiadomo, trendy się zmieniają, ale pewne klasyczne rzeczy nigdy nie wyjdą z mody, dlatego warto się w nie zaopatrzyć póki jest okazja, by zrobić to "po kosztach" :)
od lewej :Lindex ( 5 zł), George ( 5 zł) Atmosphare ( 3 zł)

czwartek, 13 listopada 2014

Autumn, autumn, everywhere!

Ubiór jesienią powinien być jak ogr, bo ogry są jak cebula. Chyba nietrudno domyślić się, że użyłam tego porównania nie bez kozery. No dobra, nie będę taka, powiem co miałam na myśli. Chodziło mi po prostu o to, że nasz strój powinien mieć warstwy, tak jak cebula ( cebula ma warstwy, ogry mają warstwy itp itd)!! Łołułoł, sama siebie czasem zadziwiam tą odkrywczością!  
W każdym razie tak jak napisałam wyżej, tak zrobiłam, ubrałam się na cebulkę ( bądź na ogra, jak kto woli), unikając w ten sposób przeziębienia ( ryzykując niestety przegrzanie, bo tego dnia było wyjątkowo ciepło).
Cieszy mnie niezmiernie to, że pogoda cały czas przypomina złotą polską jesień, a nie okropną deszczową chlapę i słotę. Mam nadzieję, że taki stan będzie trwał przynajmniej do końca listopada:)

Nie ma to jak sprawiać wrażenie skupionej i zanurzonej we własnych myślach. Przypuszczam jednak, że ta inteligenta mina, nie ma nic wspólnego z moimi ówczesnymi myślami ( pewnie zastanawiałam się co zrobię na obiad, albo co się stało z moimi dwoma parami skarpetek, zaginionymi w dziwnych okolicznościach w pralce).

niedziela, 9 listopada 2014

Floral skirt

Posty wakacyjne niestety dobiegły już końca, dlatego powracam z aktualnymi stylizacjami. Pogoda sprzyjała, poza tym niedawno świętowaliśmy Światowy Dzień Spódnicy, dlatego dzisiaj stylówka z rozkloszowaną mini, która kosztowała mnie 5 zł ( ma się to szczęście do second handów:P).

niedziela, 2 listopada 2014

London one more time


I tym o to sposobem prezentuję Wam ostatni (chyba bo mam jeszcze mnóstwo zdjęć, więc nie wiem, czy jeszcze ich nie opublikuję) wakacyjny post. Tym razem zdjęcia z końcowego przystanku naszej podróży-Londynu.  Mimo, że byliśmy tam drugi raz miejsce to zachwyciło nas nie mniej niż poprzednio. W tle Tower Bridge, byliśmy nawet świadkami podnoszenia mostu, by statek z dużym masztem mógł spokojnie przepłynąć:)

wtorek, 28 października 2014

Memories from Paris


Jeśli nie macie jeszcze 26 lat i jak dotąd nie byliście w Paryżu to nadszedł najwyższy czas, by pakować walizki i ruszać w drogę. Jeśli jednak  magiczna bariera studenckiego wieku została już przez Was przekroczona, również polecam odwiedzić to miasto- potrzebny będzie jednak trochę zasobniejszy portfel. W Paryżu osoby, które nie ukończyły 26 roku życia mają darmowy wstęp do większości muzeów i ciekawych miejsc ( min. Luwr, Katedra Notre Dame, Muzeum d'Orsay czy Muzeum Inwalidów).

sobota, 25 października 2014

Amsterdam #2


Znowu długa przerwa na blogu... Wybaczcie, brak internetu w domu i milion zadań do wykonania przełożyło się na brak postów.  Już to nadrabiam, prezentując kolejny post z  Amsterdamu:)

niedziela, 12 października 2014

I AMsterdam

Amsterdam był trzecim przystankiem w naszej podróży- Efteling omijam celowo, gdyż spędziliśmy tam bardzo intensywny dzień, przez co większość zdjęć prezentuje głównie znajdujące się tam atrakcje - możliwe, że w późniejszym czasie opublikuję o tym post:)

niedziela, 5 października 2014

Eurotrip #2- Eindhoven

Dzisiaj prezentuję Wam kolejny post z serii Eurotrip. Jak wspominałam w ostanim poście pierwszy dzień naszych wakacji spędziliśmy w Eindhoven. Jest to piąte pod względem ludności miasto w Holandii. Niska zabudowa sprawia jednak, że miasto na pierwszy rzut oka wydaje się być dużo mniejsze.

czwartek, 2 października 2014

Eurotrip #1

Kochani! Nie było mnie tutaj długi czas, za co bardzo przepraszam! Obiecuję nadrobić wszystkie zaległości. Śmiem twierdzić, że uda mi się tego dokonać, gdyż przed kilkoma dniami wróciłam z europejskich wojaży i mam dla Was mnóstwo zdjęć, które starczą na przynajmniej kilka długich postów! Tyle tytułem wstępu! Zapraszam na skrótowy przegląd wakacji, które zaplanowałam i zorganizowałam w całości sama ( nie licząc spędzania czasu na miejscu,w tym pomagał mi mój K.).
Szczegółowe fotorelacje z każdego miejsca już wkrótce pojawią się na blogu!!! Miłego oglądania:)

Mnóstwo rowerów? To może oznaczać tylko Holandię!:)

niedziela, 14 września 2014

The houndstooth check blouse

 Opuszczona stacja kolejowa zlokalizowana w moim rodzinnym mieście pojawia się na blogu już po raz drugi ( poprzedni post TUTAJ ), a spódnica z ekoskóry występuje tutaj już trzeci raz ( wcześniej TU i TU ).   Pozwolę sobie jednak na stwierdzenie, że stylizacja ta nie jest wcale starym odgrzewanym kotletem, lecz kolejnym pomysłem na zestaw ze skórzaną kiecką.
 Lubimy kupować oryginalne i nietypowe rzeczy, które mają super krój, materiał, kolor, być może były nawet w dobrej cenie. Takie ubrania posiadają jednak jedną podstawową wadę-  nie pasują do większości rzeczy w naszej garderobie, albo nadają się tylko na zimę, bądź tylko na lato. Zazwyczaj uśmiechają się do nas życzliwie z wnętrza szafy za każdym razem, gdy ją otwieramy, a my kolejny raz myślimy sobie " Jesteś śliczna bluzeczko/spódniczko/sukienko, ale tym razem Cię nie ubiorę". I tak mija rok, dwa lub więcej, aż te cudowne, rzeczy giną zapomiane w czeluściach szafy (albo zjedzone przez mole).
Na szczęście moja spódnica do takich ubrań nie należy i dlatego pojawia się tu kolejny raz, stając się dowodem na to, że w każdej stylizacji może wyglądać interesująco!:)

czwartek, 11 września 2014

Asymmetric maroon skirt

 Długą spódnicę chciałam mieć w swojej szafie już od dawna. Jednak za każdym razem, gdy szykowałam się do zakupu, coś mi nie pasowało- a to nie taki krój, kolor, długość albo cena.
Nie zdziwi więc Was pewnie, że gdy podczas wizyty w jedynym z ulubionych SH ujrzałam na wieszaku tę spódnicę, nie wahałam się ani chwili. Nie mierząc nawet swojej zdobyczy, udałam się do kasy i zapłaciłam za zakupy jedną monetą. 
Pierwsze skojarzenie mojej siostry, gdy zobaczyła mnie w tym stroju- księżna. Nieco inne wyobrażenie miała moja przyjaciółka, jej przypominałam bardziej Sewerusa Snape'a (!!!) , szczególnie wtedy, gdy materiał mej bordowej szaty beztrosko powiewał na wietrze.:) A Wam jak podoba się taki nietypowy krój ?? :)

niedziela, 7 września 2014

Second hand #2

Post pojawia się z małą obsuwą, gdyż cały wczorajszy dzień zleciał mi na delektowaniu się piękną pogodą z przyjaciółmi:) Mam nadzieję, że mi wybaczycie!:)

Tym razem 5 nowości upolowanych w SH, wszystkie są w stanie prawie idealnym ( ja nie zauważyłam śladów użytkowania, może bardziej wprawione oko coś by dostrzegło:) )
A czy Wy chodzicie do second handów regularnie( np. w każdą sobotę na dostawę:P ), czy tylko od okazji do okazji? Jaką najlepszą rzecz udało Wam się znaleźć w takim sklepie?:) Czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach!:)

poniedziałek, 1 września 2014

Autumn is coming

Miałam czaderski pomysł na zdjęcia. Namówiłam swojego osobistego fotografa na podróż przez całe miasto, by zrobić sesję w parku południowym. Wybranie outfitu na tę okazję zajęło mi  pół dnia (fotograf prawie się rozmyślił). Gdy już wreszcie byłam gotowa, spojrzałam kątem oka na okno a widok, który ujrzałam przeraził mnie. To było istne oberwanie chmury, lało tak, jakby cała ziemia chciała wziąć udział w ogromnym  ICE BUCKET CHALLENGE. Postanowiłam nie wpadać w panikę i zaczekać, aż deszcz łaskawie przestanie padać. Po jakichś 15 minutach zza chmur wyszło słońce, więc pośpiesznie pobiegliśmy do auta. Radość moja nie trwała jednak długo. Podczas jazdy rozpadało się ponownie...
Zastanawia Was pewnie, czy ta historia doczekała się happy endu. Otóż tak! Po ok. 30  minutach spędzonych na wsłuchiwaniu się w jednostajny stukot kropel w samochodzie na parkingu pod parkiem, zdecydowaliśmy, że dalsze czekanie tylko pogorszy sprawę. Wykorzystaliśmy ten krótki moment, w którym padało "trochę mniej" a efekty tego co udało nam się zrobić podczas najkrótszej chyba sesji w historii tego bloga, możecie zobaczyć poniżej:)
 

sobota, 23 sierpnia 2014

Black&yellow

Kochani, nie wiem, czy zauważyliście, ale blog ma teraz trochę inny wygląd, mam nadzieję, że lepszy i że podoba Wam sie bardziej niż poprzedni. Oczywiście to jeszcze nie koniec moich prac nad tym, by blog był przejrzysty i czytelny a zdjęcia ciekawe i dobrej jakości, ale małymi kroczkami cały czas dążę do osiągnięcia tego celu:)
Oprócz tego, jak na porządnego blogera przystało (hah) założyłam instagrama. Póki co nie ma tam za dużo zdjęć, bo jakoś nie jara mnie publikowanie fot z każdej sekundy mojego życia i mam jakieś dziwne przeczucie, że (hmmm...) Was też by nie jarało ? W każdym razie już niedługo wybieram się w ciekawą podróż, gdzie będę miała utrudniony dostęp do komputera, więc zanim pojawi się fotorelacja na blogu na pewno dużo zdjęć będzie można oglądąć na instagramie. Jakby wszystkie telenowele świata jakimś cudem się skończyły a oglądanie strony głównej na facebooku okazało się nużące, zapraszam do śledzenia mnie na insta, mój nick to jak pewnie łatwo się domyślić buycheaplookfit !:D

wtorek, 19 sierpnia 2014

Outfit for cooler days #2


Dzisiaj kolejna porcja zdjęć z serii " No w końcu nie na Politechnice ani w jej pobliżu" :) Cieszy mnie niezmiernie, że nareszcie mam czas, by robić zdjęcia w innych ciekawych miejscach. We Wrocławiu jest tyle świetnych plenerów, że pomysłów na zdjęcia starczy mi chyba do końca życia ( no dobra, może przesadziłam, ale na pewno na kilka następnych postów :p ) A czy ktoś z Was wie, w którym dokładnie miejscu zostały zrobione fotografie? Zastanawia mnie jak bardzo znają Wrocław osoby, które tu mieszkają i jaką umiejętność wyszukiwania informacji w internecie posiadają Ci, którzy jeszcze nie mieli okazji Wrocławia odwiedzić;)

PS Mam jeszcze dwie koktajlowe sukienki kupione na wyprzedaży w Mohito (za 30 zł każda!), które chciałabym Wam pokazać, jednak pogoda za oknem, niczym ksiądz w kościele,  mówi stanowcze "NIE" odkrytym nogom i ramionom:) Dlatego prezentuję Wam dzisiaj outfit na chłodniejsze dni. Czy według Was kolorystyka dzisiejszej stylizacji wygląda trochę jak z reklamy jakiegoś skandynawskiego banku? Bo ja mam takie skojarzenia! :D

piątek, 15 sierpnia 2014

Summer in the city


Właśnie zaczął się długi weekend, pewnie większość Was wyleguje się teraz " w gorącym słońcu Casablanki", czego szczerze zazdroszczę, ale znajdą się też tacy, którzy zostali w mieście. Czy to musi oznaczać pełne emocji, niezapomniane, szalone 3 dni... na kanapie przed telewizorem? Otóż nie! Każde miasto skrywa w sobie mnóstwo interesujących miejsc, ponadto  w czasie długich weekendów organizowanych jest wiele atrakcji i ciekawych przedsięwzięć!
 "Cudze chwalicie, swego nie znacie" - jak prawdziwe jest to powiedzenie:) Mimo, że mieszkam we Wrocławiu już 3 lata doskonale zdaję sobie sprawę, że jest jeszcze mnóstwo miejsc, których  nie widziałam lub o których istnieniu nie mam pojęcia. Dlatego nie smucę się, że tym razem nie zwiedzę kolejnej stolicy albo, że nie leżę plackiem na plaży, bo wiem, że tu też mogę fantastycznie spędzić czas! :)

Słomiany kapelusz z wielkim rondem to nieodłączny element plażowego looku, ale na wycieczkę po mieście zdecydowanie bardziej nada się kapelusz o trochę mniejszych rozmiarach:) Uważacie podobnie jak ja, że czerwień w dodatkach to zawsze dobry pomysł? Jestem zdania, że ożywia całą stylizację i dodaje charakteru, bez względu na to z jakimi kolorami zostanie połączona!:)



sobota, 9 sierpnia 2014

Almost elegant outfit

We Wrocławiu jest mnóstwo pięknych miejsc, a ja za każdym razem, z  racji braku czasu, wybieram na zdjęcia okolice Politechniki  bądż mojego miejsca zamieszkania. Tym razem postanowiłam inaczej. Sprzyjająca pogoda i wolne popołudnie stały się doskonałą motywacją, by "porwać" bliskich ( a dokładnie maleńką chrześnicę i jej rodziców) na rodzinny spacer. Wrocławska Pergola, w pobliżu której znajduje się Hala Stulecia, cudowna multimedialna fontanna i rozległy park, to często wybierane miejsce na spędzanie leniwych weekendowych popołudni. Jeśli zechcecie pójść moim śladem i zamiast kolejny raz marnować letnią pogodę na siedzenie w domu, zdecydujecie się wybrać na Pergolę, polecam zabrać ze sobą piknikowy koc, prowiant i ciekawą książkę. Warto zrobić sobie czasami krótki przystanek w tej życiowej gonitwie, by oddać się błogiemu lenistwu na łonie natury i po prostu rozkoszować się chwilą.

Dzisiejsza propozycja wydaje się być stosunkowo elegancka z racji ołówkowej spódnicy sięgającej przed kolano. Napis na bluzce może jednak wzbudzać pewne kontrowersje, dlatego zastanowiłabym się dwa razy zanim ubrałabym się tak do pracy albo na oficjalne spotkanie:)

Second hand #1

Dzisiaj chciałabym zadebiutować z piewszym postem, w którym zaprezentuję Was moje second-handowe zdobycze. Już sama nazwa bloga wskazuje "buy cheap...", dlatego taki post musiał kiedyś nadejść:) Dawniej "lumpeksy" kojarzyły się z biedą, zniszczonymi i staroświeckimi ubraniami. Nie ukrywam, że i ja do pewnego okresu posiadałam takie zdanie o tych sklepach. Na szczęście szybko przekonałam się, że nie mam racji i teraz jestem wielbicielką second handów!:) Mam mnóstwo świetnych rzeczy, które stały się moimi ulubionymi, a kosztowały mnie jedynie parę groszy. 
Najlepsze w robieniu zakupów w SH jest to, że nigdy nie wiadomo co tym razem się trafi- czy będzie to koszula o ciekawym kroju, czy może kolejny model dopasowanych jeansów! Wydaje mi się, że mam trochę szczęścia jeśl chodzi o SH- często kiedy wybieram się na taki shopping myślę sobie, że super byłoby znaleźć ciekawą marynarkę albo sukienkę. I bardzo często mi się to udaje! Tak było i tym razem kiedy pomyślałam sobie, że bardzo chciałabym mieć jakąś nową torebkę:)

Podobają się Wam takie posty?:)
 ASOS, 6 zł

poniedziałek, 28 lipca 2014

Red bull Air Race


Jak pewnie większość z Was wie podczas tego weekendu w Gdyni odbyły się prestiżowe zawody Red Bull Air Race. Taka impreza miała miejsce w naszym kraju po raz pierwszy. Wcześniej utalentowani i niezwykle odważni piloci ścigali się min. w Las Vegas, Kuala Lumpur, Rio de Jeneiro i Londynie. Gdy znajomi zadzwonili z propozycją wyjazdu, nie wahałam się ani chwili! Wrocław jest oddalony od Gdyni o blisko 500 km, a mając do dyspozycji tylko 2 dni weekendu (praca...) i biorąc pod uwagę, że podróż w jedną stronę trwa ok. 7 godz, zdawałam sobie sprawę, że wyjazd będzie zadaniem bardzo trudnym logistycznie. Mimo to zdecydowałam się wyruszuć do Trójmiasta, czego oczywiście nie żałuję!:) Mój pobyt tam uważam za niezwykle udany.  Mimo napiętego grafiku udało się wygospodarować parę chwil na kąpiel w morzu ( dlatego na zdjęciach nieśmiało spod bluzki wychyla się strój kąpielowy). :)

środa, 23 lipca 2014

Perfect dress for a hot day

Gdy żar leje się z nieba a jedyne myśli, które krążą po naszej głowie podczas spaceru po mieście dotyczą skoku do pobliskiej fontanny, oznacza to tylko jedno - zwiewna lekka sukienka potrzebna od zaraz! Ta, którą mam na sobie, nie jest już pierwszej młodości-kupiłam ją krótko po skończeniu liceum. Ma piękny kolor i ciekawy krój, ale posiada jedną wadę- niemiłosiernie się gniecie. Nie ma sensu prasować jej przed zapakowaniem do walizki, ponieważ po wyciągnięciu wygląda tak jakby żelazka nigdy nie widziała:) Lubią ją jednak mimo to, kojarzy mi się z cudownym wakacyjnym czasem i podróżami, podczas których miałam ją ze sobą. Podoba Wam się połączeniu fioletu z turkusem?:)

czwartek, 17 lipca 2014

I love Prague

 W ubiegły weekend miałam okazję odwiedzić jedną z najpiękniejszych europejskich stolic, mianowicie Pragę. Byłam w tym miejscu już 3 raz i ciągle jestem tak samo zachwycona. Mój pobyt był krótki- tylko 1 dzień, gdyż tyle czasu udało się wygospodarować podczas "służbowego" wyjazdu do Czech. Mimo to, spędziłam tam ze znajomymi bardzo miłe chwile, za co serdecznie dziękuję!:)
 Czytając mojego bloga, zauważyliście pewnie, że uwielbiam podróżować. Na blogu pojawiły się już posty z Londynu, Budapesztu i Berlina. Teraz przyszedł czas na Pragę a podczas tych wakacji odwiedzę jeszcze Paryż, Amsterdam i kolejny raz Londyn!:) W postach podróżniczych za każdym razem powtarzam, że nie trzeba mieć zasobnego portfela, by zwiedzać świat. Wystarczy trochę oszczędności i dobrych chęci:) Przydałby się także przyjaciel bądź grupki przyjaciół, by nie poznawać nowych miejsc w pojedynkę!

***
Na ten dzień wybrałam outfit w pastelowych kolorach, które idealnie sprawdzają się latem. Zarówno bluzka jak i spódnica uszyte zostały z lekkiego i przewiewnego materiału, dzięki czemu upały panujące tego dnia nie były mi straszne. Sandałki na płaskiej podeszwie są jednymi z moich ulubionych butów, ale na cały dzień zwiedzania polecałabym jednak buty z jakąś wyprofilowaną podeszwą:)

piątek, 11 lipca 2014

A brief story of wedge shoes


Z reguły wybieram buty na płaskiej podeszwie gdyż cenię sobie komfort i wygodę. Jednak odkąd stałam się szczęśliwą posiadaczką koturn w okresie letnim praktycznie się z nimi nie rozstaję. Są doskonałą alternatywą dla szpilek gdyż dają wsparcie nie tylko na pięcie, ale na całej stopie. Tak samo wydłużają nogi a są przy tym dużo bardziej komfortowe. Skąd w ogóle wzięła się moda na takie buty? O tym postaram się dzisiaj w paru słowach opowiedzieć:)
Historia butów na koturnie sięga już czasów starożytnych, kiedy to aktorzy używali ich by być lepiej widoczni na scenie. W Wenecji w pierwszej połowie XVI wieku takie buty nosiły kurtyzany- ich wysokość sięgała 50 cm ( wyobrażacie to sobie??:) ) Nie sposób było się w nich poruszać bez pomocy drugiej osoby. Jednak koturny w postaci podobnej do tej, w jakiej nosimy je teraz, pojawiły się w latach 30-tych XX wieku. Wtedy to projektant Salvatore Ferragamo stworzył ortopedyczne buty na wysokiej podeszwie. W 1936 wprowadził do mody koturn jako rodzaj obcasa. Ferragamo do produkcji butów używał korka i drewna - materiał ten okazał się lepszy niż  skóra i guma, ponieważ był lżejszy, a przy tym tak samo wytrzymały i trwały. Podczas II wojny światowej buty na koturnie stały się niezwykle modne. Skóra i guma były materiałem deficytowym, więc koturny okazały się świetną alternatywą- dodawały "wysokości" będąc przy tym dużo wygodniejsze niż szpilki. 
Koturny miały swoje "wzloty i upadki" w modowym świecie. Znikały na długie lata, by wkrótce pojawić się na wybiegach i ulicach, jako ulubione buty nie tylko kobiet, ale także mężczyzn, jak miało to miejsce w latach 70-tych XX wieku. Wzory stały się bardziej krzykliwe, czasami wręcz szokujące.
W latach 90-tych na wybiegach pojawiły się trampki na koturnie i szybko przeniosły się na ulice całego świata.  Wysokie trampki pokochali celebryci i młodzież. Później koturny zniknęły na chwilę, by w XXI wieku stać się jednym z ulubionych modeli butów kobiet na całym świecie.
 Która z nas nie ma przynajmniej jedne pary takich botków czy sandałów? :)

piątek, 4 lipca 2014

Pink Shorts

Nadeszły wakacje, w końcu mamy ładną pogodę, więc wypadałoby oddać się błogiej labie. Nic bardziej mylnego. W moim przypadku wakacje, są bardzo intensywnym czasem, szczególnie w tym roku, kiedy na odpoczynek będę mogła sobie pozwolić dopiero pod koniec września. Na szczęście teraz udało mi się znaleźć kilka dni wolnego, by odwiedzić rodzinny dom, w którym nie byłam już od bardzo dawna. Spotkanie z przyjaciółką zaowocowało kilkoma 'szybkimi' zdjęciami, i tak o to powstał ten post:)

Jest lato, więc trzeba ubierać się w żywe kolory:) Fuksja to moja ulubiona barwa ( nawet ramki okularów korekcyjnych mam w takim kolorze:) ) Spodenki, które mam na sobie, pochodzą ze sklepu PERSUNMALL,  urzekły mnie pięknym, żywym kolorem i ciekawym krojem.
 Nosząc szorty, musimy pamiętać, by dopasować je do swojej figury. Przestrzegając tego, zawsze będziemy wyglądać atrakcyjnie i nigdy nie narazimy się na prześmiewcze spojrzenia przechodniów na ulicy :)

1) Dziewczyny o szerokich biodrach
Jeśli macie masywniejsze kształty lub wydatną pupę, najlepszym rozwiązaniem będą dla Was "workowate" lub bufiaste spodnie.  Dziewczyny o masywniejszych udach, powinny wybierać modele o długości przynajmniej do połowy uda.

2) Dziewczyny o szczupłych i długich nogach
Jeśli możecie pochwalić się długimi i zgrabnymi nogami, to jesteście prawdziwymi szczęściarami. Najlepszym modelem, będą krótkie mini spodenki. Z długością mini należy jednak uważać, by nie wyeksponować zbyt wiele. Eleganckiej i kulturalnej kobiecie nie wypada wystawiać na widok publiczny pośladków (chyba, że na plaży nudystów:P). 

3) Dziewczyny o krótkich nogach
Posiadaczki krótkich nóg powinny wystrzegać się jak ognia szortów o długości do kolan, które boleśnie skracają sylwetkę. Najlepszym rozwiązaniem będą spodenki z wyższym stanem, sięgające połowy uda. By dodać swoim nogom kilka centymentów polecam założyć buty na obcasie, bądź na koturnie.

4) Dziewczyny o wąskich biodrach
Dziewczyny o drobnych kszatłtach najlepiej będą wyglądały w szortach z wysokim stanem. Dodatkowo polecam wybierać modele w ciekawe wzory  ( panterka, grochy) i desenie ( marszczenia, drapowania). 

sobota, 28 czerwca 2014

Hity wyprzedaży 1

Kochani! Sesja już zakończona, ale miałam jeszcze parę rzeczy do roboty, a pogoda nie pozwalała na letnią stylizację, a nie chciałam znowu Was zanudzać outfitem w długich spodniach i swetrze:) Dzisiaj post bez stylizacji, ale przygotowałam dla Was za to zestawienie najlepszych promocyjnych hitów, jakie można znaleźć w centrach handlowych we Wrocławiu :) (w większości przypadków dotyczy też to innych miast, bo przypuszczam, że sieciówki, mają podobny system sprzedaży)

1) Mój absolutny numer 1. SKLEP ALDO RENOMA -50% na wszystko od już przecenionej metki.


Z powodu likwidacji sklepu do 10 lipca trwa tam wyprzedaż wszystko -50% od już przecenione ceny. Tym sposobem, sandały kosztują już od 20-60 zł, a męskie skórzane eleganckie buty (tzw. pikolaki:P)  ok.130 zł ( Ja kupiłam swojemu K. za 127,5 i są naprawdę ładne).

czwartek, 19 czerwca 2014

Łukasz Jemioł Basic

 Nie wiem jak Wy, ale ja za początek lata traktuję dzień zdania ostatniego egzaminu na uczelni. Bo i cóż z tego, że słońce pięknie świeci, żar leje się z nieba, a siedzenie w domu w słoneczny dzień jest nietaktem, gdy trzeba uczyć się na kolokwia i  dopracować (dokończyć, albo co gorsza rozpocząć!) projekty ( a terminy gonią...). W sesji i tygodniach 'przedsesyjnych' najbardziej zadziwia mnie to, że mimo, iż studenci od początku semestru  znają daty nadejścia egzaminów i zaliczeń, to i tak podczas tych dni, każdy jest zdziwiony i zadaje sobie pytanie "Naprawdę? To już?".  Ja w tym wypadku niczym nie różnię się od przeciętnego studenta i tak jak zima co roku zaskakuje drogowców, tak i mnie sesja zaskakuje co semestr :) Na szczęście został mi już tylko jeden egzamin i mam nadzieję, że będę mogła cieszyć się upragnionymi wakacjami.
Tymczasem prezentuję Wam stylizację, w której główną rolę gra bluza, czy też bluzka od Łukasza Jemioła (kolekcja Basic), która stała się moją własnością dzięki konkursowi zorganizowanemu dla VIP Testerek Schwarzkopf. Bluza ma oversizowy krój, czyli taki, który lubię najbardziej :) Ciekawym elementem są motocyklowe wstawki na ramionach i na plecach, które dodają bluzce charakteru. Obecnie jest to jedna z ulubionych rzeczy w mojej szafie:) A czy Wam przypadła do gustu?:)

  

Bluzka -  Łukasz Jemioł Basic
Spodnie -  Gina Tricot (SH)
Buty - New Look
Zegarek - LORUS (prezent)
Kopertówka - Centro
Okulary- Firmoo


czwartek, 12 czerwca 2014

VIP Tester Schwarzkopf

Kochani i kochane! :) Dzisiaj nie będzie za dużo zdjęć stylizacji, ale umieszczam za to relację ze świetnego wydarzenia, w którym miałam okazję uczestniczyć, mianowicie z gali inauguracyjnej projektu VIP Tester Schwarzkopf. Relacja pojawia się z pewnym opóźnieniem, a to za sprawą, czego pewnie się domyślacie, SESJI :)
Żeby dotrzeć na miejsce musiałam wyjechać z Wrocławia pociągiem o godz. 3.53. Z racji tego,że miałam jeszcze dużo roboty na uczelnię, w czwartek w ogóle nie kładłam się spać. Tym sposobem spędziłam 42 godziny na nogach nie licząc krótkich drzemek w pociągu i autobusie ( krótkich, bo do stolicy jechałam z inną VIP Testerką Magdą i przez całą drogę nie mogłyśmy się nagadać:) )

czwartek, 5 czerwca 2014

Outfit for cooler days

Pogoda zmienia się jak w kalejdoskopie, w jednym momencie najpierw świeci słońce, by już po chwili schować się za chmurami. Prognozy mówią, że na dworze będzie 16 stopni, a tu wychodząc na świeże powietrze okazuje się, że jest +23, a my nie mamy już czasu, by się przebrać, bo do odjazdu autobusu zostały 2 minuty! Wybór stroju na takie dni, to istna masakra. 
Dzisiejsza stylizacja z pewnością nada  się na chłodniejsze dni. Przy podmuchu cieplejszego wiatru sweter zawsze można ściągnąć, a spodnie mają przecież "wywietrzniki" ( fabryczne, chociaż nie ukrywam są już trochę większe, niż były w dniu zakupu:) ).
Śledząc mojego bloga zauważyliście zapewne, że jestem wielką fanką naszyjników. Uważam, że potrafią ożywić każdą, nawet najprostszą stylizację. Naszyjnik, który mam na sobie, pochodzi ze sklepu, który z pewnością świetnie kojarzycie PERSUNMALL (Polecam kliknąć w link :) ) To już mój trzeci naszyjnik z tego sklepu, ale zdecydowanie podoba mi się najbardziej. Gama kolorystyczna będzie odpowiednia zarówno na jesień ( bordo) jak i na wiosnę i lato ( mięta i kobalt). 
Planuję zrobić osobny post o swoich wszystkich naszyjnikach i o tym, z czym najlepiej je nosić :) A czy Wy lubicie nosić łańcuszki, korale, naszyjniki czyli innymi słowy wszystko co zakrywa trochę miejsca wokół szyi?:D





PS Tak wiem, rozporek się ledwo dopina!:D

Fot. Sylwester:*

Spodnie -  Bershka ( wyprzedaż 35 zł)
Sweter  - SH ( Cubus) (5zł)
Kopertówka -  SH ( 10zł)
Buty - Zara ( wyprzedaż 50 zł)
Zegarek - Lorus ( prezent)

niedziela, 1 czerwca 2014

Summer outfit

Kochani! Jeśli śledzicie fanpage mojego bloga, to wiecie z pewnością, że zostałam jedną z 25  Vip Testerek Marki Schwarzkopf :) Przez rok będę otrzymywała kosmetyki do testowania. Będę dzielić się z Wami recenzjami i moją opinią na ich temat na blogu, fanpage'u a także na specjalnym profilu VIP TESTER na facebooku:)
6 czerwca jadę do Warszawy na galę inauguracyjną, gdzie poznam pozostałe 24 dziewczyny, poddam się zabiegom fryzjerskim i makijażowym:) 
Marka Schwarzkopf zorganizowała także dla nas konkurs fotograficzny na stylizację "Lato 2014".   Nagrodą w konkursie są 3 bony po 1000 zł do wykorzystania w atelier Łukasza Jemioła, a także konsultacja ze stylistką ( Moną Kinal), analiza sylwetki i możliwość wystąpienia w stylizacjach autorstwa czołowych polskich projektantów. 
Nie byłabym sobą, gdybym nie pochwaliła się Wam, że zostałam 
jedną z trzech zwyciężczyń!!!
Poniżej prezentuję zdjęcia stylizacji, którą przygotowałam ( ostatnie zdjęcie było fotografią konkursową). 
W konkursie można było zawrzeć dodatkowo fotografię fryzury i makijażu. W moim przypadku jednak Ułożenie włosów nie należy do najłatwiejszych zadań, a stworzenie fryzury bez uprzedniego ich prostowania jest raczej niemożliwe, dlatego postawiłam na naturalność.  Jeśli chodzi o makijaż, myślę, ze latem jest zbędny, a to  z jednej prostej przyczyny-po prostu spłynąłby :). Do pełni szczęścia i promiennego wyglądu w blasku słońca wystarczy według mnie podkreślenie  ust ciekawym kolorem i lekki brąz na policzkach.

PS Mam nadzieję, że biel moich nóg Was nie przerazi, ale nie mam czasu, żeby się porządnie wyspać, a co dopiero opalać:)






Bluzka - House ( prezent)
Spódnica - AE Woman (wyprzedaż 15 zł)
Sandały- No name
Pasek -  SH
Naszyjnik - (prezent)