poniedziałek, 26 maja 2014

Last summer

Pamiętacie cykl postów, które kiedyś publikowałam  " I love shorts" ? Foty z dzisiejszego wpisu miały ukazać się w tamtym roku, ale stwierdziłam, że nie będę Was zanudzać piątym postem w, którym jestem w krótkich spodenkach. Dzisiaj rozmyślając o nadchodzących wakacjach natchnęło mnie na oglądanie zdjęć z zeszłego roku i tak o to powstał ten wpis:) 
Zdjęcia zostały zrobione, jak pewnie cześć z Was rozpoznaje, w Budapeszcie- mieście tak otwartym i przyjaznym jak można sobie tylko wyobrazić. Ceny nie są przerażające, za hostel ( pokój dla 4 osób) zapłaciliśmy po 7 euro na głowę. Obiad w knajpie można już kupić za ok 1000 forintów, a w supermarketach ceny niczym nie różnią się od tych w Polsce ( a przynajmniej tak było w tamtym roku:P). Jedyne co może odstraszać, to komunikacja miejska- metro nie należy do najtańszych środków transportu, dlatego my korzystaliśmy głównie z naszych nóg:P Jeśli macie parę złotych odłożonych w portfelu i kilka dni wolnego czasu, wsiadajcie w pociąg, autobus lub jedźcie na stopa, bo to miasto jest naprawdę warte
 odwiedzin:)


PS Zapraszam Was do polubienia fanpage'a bloga na facebooku! :)
    






Top- Tailly Wail 20 zł
Koronkowa bluzka - BIK BOK (SH)
Szorty  - C&A (wyprzedaż ok. 40 zł)
Buty- Converse

niedziela, 18 maja 2014

Rainy day

W obecnej sytuacji zrobienie zdjęć na świeżym powietrzu nie jest możliwe (deszcz i słota), ale z pomocą  jak zawsze przychodzi Politechnika. Gdy nie mam czasu wybrać pleneru, albo ostatni post ukazał się przed wieloma dniami i nic nie wskazuje na to, żeby jakimś dziwnym trafem doba miała się przedłużyć, a sprawozdania i projekty same zrobić, zdjęcia wykonuję ( a raczej wykonują zaprzyjaźnieni fotografowie) na terenie campusu:) 
Niebieski żakiet mam już w swojej szafie od dłuższego czasu i mimo, że został kupiony w SH służy mi bardzo dobrze. Conversy też nie są już pierwszej młodości, ale z nimi to chyba tak jest, że nosi się je dopóki się dziura nie zrobi:P

Na ostatniej fotografii możecie zobaczyć coś, co zawsze znajduje się w mojej torebce i towarzyszy mi bezustannie w każdej podróży.  Jest to jeden z najlepszych prezentów jakie kiedykolwiek dostałam, chociaż nigdy nie sądziłam, że tak się w nim zakocham. Kindle to jedna z najbardziej popularnych marek E-czytników ( Amazon otwiera nawet fabrykę we Wrocławiu :D ). Jest lekki, można zapisać na nim ok.1500 tysiąca książek. Nie jestem oczywiście przeciwnikiem książek w tradycyjnej formie, również posiadam niemałą biblioteczkę. Jednak w sytuacji, gdy moja podróż komunikacją miejską ( a podróżuję nią naprawdę często) trwa więcej niż 15 minut,  a ja mam ze sobą laptopa, notatki i zeszyty, albo okazało się, że przerwa między zajęciami jest zbyt krótka by jechać do domu, ale zbyt długa, by nic nie robić, kindle jest niezastąpiony.  Nie zajmuje dużo miejsca, prawie nic nie waży i rozładowuje się bardzo rzadko. 






Fot. Sylwek <3

Spodnie - H&M (SH)
Marynarka ( Atmosphere) SH
Trampki-  Converse
Bluzka -  C&A ( wyprzedaż 20 zł)
Zegarek - Lorus ( prezent)
E-czytnik-  Kindle (prezent <3 )

wtorek, 6 maja 2014

Green Pants

Jak pewnie zauważyliście, moją obietnicę, żeby publikować posty przynajmniej raz w tygodniu szlag trafił... Była majówka, była praca, były urodziny, było trochę nauki i tak to właśnie wyszło. Pracuję ciągle nad rozwojem bloga, ale idzie mi to baaaardzo, baaardzo wolno:)  
Chciałabym dawać więcej stylizacji w szpilkach, ale niestety nie udaje mi się to. I co najlepsze, nie z mojej winy! Wrocław po prostu nie jest stworzony dla szpilek! Wszechobecna kostka brukowa (główny winowajca) i nierówne chodniki (współwinni) sprawiają, że wyjście w butach dodających kilka(naście) centymetrów w najlepszym wypadku kończy się zdarciem obcasa/ szpilki, jego utratą lub zgubieniem całego buta (zaklinowanie się w szczelinie między kostkami i te sprawy). Dlatego mimo szczerych chęci, by wyglądać trochę bardziej elegancko, najczęściej wybieram obuwie o płaskiej podeszwie. Jak to mówią- przede wszystkim bezpieczeństwo;)

PS W Vero Modzie nadal trwa promocja 2 pary kolorowych spodni  w cenie 40 zł ( do wyboru jeszcze kobaltowe, czerwone, różowe, żółte). Musiałam je skrócić, by szyte były chyba na dziewczynę o wzroście>> 2 m , ale posiadanie w domu  maszyny do szycia i uzdolnionej siostry sprawiło, że nie było to żadnym problemem :)





Fot. K. :*

 Koszula - Romwe 13 $
Kurtka jeansowa -  New Yorker (SH)
Spodnie - Vero Moda ( wyprzedaż 40 zł za dwie pary).
Buty - 5th Avenue ( Deichmann) 90 zł
Torebka - House ( wyprzedaż 40 zł) 
Pasek - House (prezent)