środa, 25 listopada 2015

Total Sinsay look in Azores

No tak, nie było mnie tu długi czas! Ciężko było z dostępem do komputera, najpierw  byłam 5 dni na Azorach - nawet o tej porze roku, jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na Ziemi! Następnie odwiedzili mnie znajomi, a ja jako gospodarz chciałam pokazać uroki cudownego Porto, w którym mieszkam już od dwóch miesięcy. Kolejny weekend spędziłam w Lizbonie i tym oto sposobem minęły dwa tygodnie bez blogowania.
Na dodatek na Azorach moja lustrzanka odmówiła posłuszeństwa i teraz działa poprawnie jedynie w trybie automatycznym bez lampy:( Obecnie jestem w trakcie poszukiwania dobrego serwisu aparatów w Porto, który nie zje mi wszystkich pieniędzy jakie pozostały mi do końca wyjazdu (nie jest ich wiele:D).
W każdym razie dzisiaj udało mi się wygospodarować chwilę czasu i przychodzę do Was z nowym postem, prosto z wyspy St. Miguel, gdzie znajduje się stolica Azorów, a dokładniej Autonomicznego Regionu Azorów należącego do Portugalii.

poniedziałek, 9 listopada 2015

Denim in Aveiro


Nie próżnujemy, podróżujemy!!!:) Tym razem zdjęcia z krótkiej wycieczki do Aveiro i okolic. Aveiro to miasteczko położone ok. 70 km od Porto, nazywane małą Wenecją. Z całym szacunkiem, ale ten kto tak miasteczko nazwał w Wenecji raczej nie był:D Jest tutaj wprawdzie jeden kanał i można przepłynąć się czymś na kształt gondoli, jednakże za cenę 7 euro, wolę przejść ten odcinek pieszo. Miasteczko ma swój urok, nie mogę zaprzeczyć, ale raczej nie wybrałabym się tutaj, gdyby nie bliska odległość i chęć spędzenia super weekendu z przyjaciółmi (bardzo ważna zasada- nieważne gdzie, ważne z kim!).

wtorek, 3 listopada 2015

Total black inspiration

Ostatnio na blogu pojawiały się tylko i wyłącznie  kolorowe letnie zdjęcia z pięknych portugalskich miejsc, dlatego dzisiaj dla odmiany, czarno-białe fotografie ze stylizacją total black ;)
Zdjęcia zostały zrobione w cudownym parku znajdującym się rzut beretem od mojego domu, jednakże dowiedziałam się o nim po półtora miesiąca mieszkania tutaj. Jak to możliwe? Wejście do parku wiedze przez wysoką bramę schowaną między budynkami w wąskiej uliczce. Gdyby moja współlokatorka nie zabłądziła tam przypadkiem, pewnie byśmy tego parku nadal odkryli. Już niedługo zobaczycie także zdjęcia wykonane tutaj podczas dnia:)