poniedziałek, 28 listopada 2016

Zwyklak of the day #1

Dzisiejszy Zwyklak of the day to połączenie nowości i rzeczy sprzed kilku lat. Parka upolowana na wyprzedaży za 70 zł, to łup, z którego cały czas jestem dumna (eh, nie będę się powtarzać jaki to ze mnie łowca okazji:D). Szalik i rękawiczki to za to zdobycze z Factory Annopol:) Skórzano- wełniane ocieplacze na dłonie byłyby świetne, gdyby się tak wszystko do nich nie czepiało. Spełniają jednak swoją fukcję grzewczą i były w dobrej cenie, więc nie narzekam:)
Warszawa, zima, blog, biały szalik, Reserved, kurtka H&M, stylizacja, outfit, jesień

wtorek, 22 listopada 2016

5 sposobów na udane zakupy w centrum handlowym

Pewnie nie raz zdarzyło się Wam pojechać do centrum handlowego i nic nie kupić, albo wręcz przeciwnie wrócić z torbą pełną zakupów, ale bez żadnej rzeczy, którą mieliście w planach sobie sprawić. Mi też. Niestety, zakupy w cetrum handlowym czasami stają się udręka i zamiast radości z kupionej rzeczy możemy poczuć zdenerwowanie i rozgoryczenie. Jak tego uniknąć? Przeczytajcie dzisiejszy post, a z pewnością z kolejnych zakupów wrócicie zadowoleni!:) 

zakupy, shopping, jak robić zakupy, porady zakupowe, udane zakupy


niedziela, 13 listopada 2016

Jesienno- zimowa depesza z mroźnej stolicy

Zimno. Bez szalika ani rusz. Rękawiczki potrzebne od zaraz. Niezła zima tej jesieni. Wełny, wełny, więcej wełny!
Babciu, proszę rób skarpety!

poniedziałek, 7 listopada 2016

Futrzak i ramoneska po raz kolejny

Czy macie w swojej szafie ubrania, które mimo upływu czasu lubicie wciąż tak samo i najchętniej ciągle byście je zakładały?
A może kupiłyście kiedyś wymarzony, drogi ciuch, na który długo odkładałyście pieniądze?
 Pamiętam, jak kupiłam sobie swoje pierwsze ADIDASY - tak naprawdę to kupili mi je Rodzice i nie były to Adidasy tylko PUMY (ale i tak byłam przeszczęśliwa!). Mój kolega miał takie same buty (miały być unisexy, ale jednak bardziej wyglądały na męską parę...), dla mnie jednak liczyło się, że są MARKOWE (ehh te uroki dzieciństwa- szacunek na dzielni też miał duże znaczenie, a takie buty dawały +10 do Respektu:D). Podobnie wyglądała sytuacja z pierwszymi i jak dotąd jedynymi spodniami LEE.  W końcu miałam wymarzone jeansy porządnej firmy! Tak samo było też z pierwszą jeansową koszulą i pierwszą ramoneską (która służyła mi dzielnie przez 4 lata, a nadmieniam, że była wykonana z ekoskóry). 
Jedną z moich ulubionych rzeczy jest także Futrzak (oczywiście sztuczne futerko!!) z dzisiejszej stylizacji, zakupiony kilka lat temu w promocyjnej cenie w Pull& Bear. Idealny na pogodę, kiedy puchowa kurtka to jeszcze zdecydowanie za dużo, a skórzana ramoneska  już niestety nie wystarcza. Czasami służy także jako ocieplacz do zwykłej koszuli czy swetra do chodzenia zarówno po domu,  jak i w bardziej oficjalnych miejscach.  Dopóki stan futrzaka będzie pozwalał na jego użytkowanie bez wzbudzania powszechnej śmieszności czy dezaprobaty,  z pewnością  będzie on ulubioną częścią mojej jesiennej garderoby :)
A jakie są Wasze ulubione jesienne ubrania?