czwartek, 27 kwietnia 2017

Wpadki podróżnicze #2 Za siedmioma górami...

Londyn jak dotąd miałam okazję odwiedzić 2 razy (na dodatek w krótkim odstępie czasu) i za każdym razem była to wizyta w pewien sposób niezapomniana. Mało mi było przygód podczas listopadowej wycieczki: co tam zgubić swojego chłopaka na stacji metra, nie wiedzieć do końca, gdzie mieszka host u którego mamy spać, a po angielsku umieć powiedzieć 2 słowa na krzyż. Dlatego też postanowiłam, że podczas wrześniowego wyjazdu znowu coś zmajstruję. (Heloł, oczywiście, że tak nie postanowiłam, ja zawsze chcę być jak najbardziej ułożona, mieć wszystko zaplanowane i nigdy nie szukam guza, ale nic nie mogę poradzić, że te wszystkie tajemnicze przypadki i przygody zawsze jakimś dziwnym trafem znajdują akurat mnie.)


Co więc przytrafiło mi się tym razem? 


piątek, 21 kwietnia 2017

Moje 3 ulubione lumpeksy we Wrocławiu

Jak to się człowiek zmienia wraz z dorastaniem. Kiedyś (tj. jakieś 15 lat temu) w życiu bym się nie przyznała, że kupiłam coś w lumpeksie. Z kolei teraz uprawiam swego rodzaju lumpeksowy ekshibicjonizm, bo jeśli kupiłam coś super w SH, to przechwalam się tym na prawo i lewo.  Trochę mi smutno, bo w Łodzi jak dotąd byłam tylko w jednym SH, ale kupiłam tam za to super ekstra najmodniejsze spodnie sezonu za 6 zł (mogliście widzieć je Tutaj), natomiast z warszawskiego lumpka pochodzi jedna z moich ulubionych bluz, która dodatkowo odejmuje mi lat (Tutaj).

Jeśli jednak chodzi o Wrocław, nieskromnie mogę nazwać się specem od lumpeksów. Skłamałabym, mówiąc, że byłam w każdym lumpeksie miasta 100  mostów, ale jak już moim oczom ukazał się jakiś "sklep z odzieżą używaną", "Odzież Skandynawia" albo "Ciuchy z Londynu" to nie było siły, która zatrzymałaby mnie przed wstąpieniem tam. W dzisiejszym poście przedstawiam mój subiektywny ranking 3 wrocławskich lumpeksów, które nigdy mnie nie zawiodły. Jakbyście chciały dopisać jakiś lumpeksik z Wrocławia, Łodzi lub Warszawy, czujcie się zaproszone, chętnie się tam wybiorę przy najbliższej sposobności. 



poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Zwyklak of the Day #4 - świąteczny spacer

Tradycją stało się już, że podczas Świąt Wielkanocnych muszę zrobić jakieś zdjęcia  na lekko nadgryzionej przez ząb czasu stacji kolejowej w moim rodzinnym mieście (wcześniejsze sesje mogliście zobaczyć Tutaj Tutaj). Tak było i tym razem, lecz niestety nie zdążyłam opublikować posta podczas Świąt (co łatwo możecie zaobserwować, bo post ukazuje się dzisiaj), ale już śpieszę z wytłumaczeniem:

Odkąd mieszkam w innym mieście, sama jak ten palec (teraz wyobrażacie sobie Osła ze Shreka śpiewającego "Jeeeestem taaaakiii sam, jak paaaalec, albo coooś taam....") nie za często widzę się z rodziną, moim K., nie wspominając już o przyjaciołach. Wprawdzie staram się to nadrabiać, zapraszając ich na krejzi łikendziki do Łodzi, no ale wiecie jak to jest - nawet najlepszy weekend nie zastąpi spontanicznego telefonu we wtorek "o 20, tam gdzie zawsze?" (dla niezorientowanych informuję, że chodzi o promocję w Czupito). 

trencz, kręcone włosy, buycheaplookfit, stacja krosno odrzańskie, fashion, moda, outfit

czwartek, 13 kwietnia 2017

Refunder - zwrot pieniędzy za zakupy

Cześć i czołem. Dzisiaj post będzie krótki, lecz bardzo przydatny. EDIT: Jednak nie aż taki krótki:D

Dlaczego krótki? 
Bo jest Wielki Piątek, a to oznacza, że pewnie szybko kończycie dzisiaj pracę/szkołę i pędzicie do swoich rodzin, by w spokoju i radości przeżywać ten świąteczny czas. Mam nadzieję, że Wasza podróż (o ile w ogóle musicie gdzieś podróżować) będzie krótsza niż moja, bo ja, aby przemieścić się z Łodzi do mojego domu rodzinnego, będę musiała podróżować 4 środkami lokomocji. Jak sobie o tym pomyślę, to przypomina mi się kultowa scena z filmu "Rozmowy kontrolowane" (fragment droga do pracy). Niestety nie będę jechać z żadnym mleczarzem (przecież taki transport jest najszybszy, bo inaczej mleko się zsiada!) i nie musiałam na szczęście jeść śniadania na kolację, ale też jak dzisiaj wstawałam to było już widno!:D
To już chyba jakaś tradycja, że podczas Świąt Wielkanocnych robię zdjęcia na opuszczonej stacji kolejowej w moim miasteczku. Powyższe fotki doskonale pokazują, jaką pogodę mieliśmy podczas Świąt w zeszłych latach (zima, jesień, wiosna). Jak myślicie, jaka pogoda zastanie nas w tym roku?

Dlaczego przydatny?
Znacie mnie nie od dziś, wiecie, że oszczędność to moje drugie imię (dobra, przegięłam trochę). Ok, na drugie imię mam tak naprawdę Marianna (serio?!!!! A nie oszczędność??!!) i może kiedyś z oszczędzaniem PIniędzy nie byłam za pan brat, ale od jakiegoś czasu to się zmieniło (odpowiadając na pytania: Nie, jeszcze nie tonę w morzu pieniędzy, ale kto wie, może za 47 lat?). Abstrahując od realnych pieniędzy, które odkładam do skarpety (a właśnie, apropo skarpet, kolorowo skarpetkowy post był Tutaj), wiecie dobrze, że nie lubię przepłacać. Jak mam możliwość skorzystać z jakiejś zniżki, zawsze to robię (oczywiście pod warunkiem, że mam zaplanowane zakupy, żebyście nie pomyśleli zaraz, że to jakiś uzależniony człowiek dla Was posty pisze!). Jak szukam noclegów na moje wyjazdy, to zawsze staram się wybrać te z najlepszym stosunkiem ceny do jakości (o zazwyczaj sprowadza się do zdecydowania się na ten najtańszy, no chyba, że zdjęcia mocno sugerują, że spędzenia tam jednej nocy mogłoby skutkować utratą zdrowia lub życia). A jak jest jakaś promocja w Rossmanie to zawsze z niej korzystam (a potem biduję pół miesiąca).

Dlatego dzisiaj jest mi niezmiernie miło, że mogę polecić Wam serwis Refunder, które oferuje zwroty za zakupy w ponad 500 sklepach (i to takich, w których na pewno większość z Was robi czasami zakupy). Nie ważne jest czy robicie zakupy za 5 czy 500 zł, i czy była to wyprzedaż, czy może najnowsza kolekcja, korzystając z Refundera otrzymujecie gwarantowane zwroty gotówki, prosto na Wasze konto. 

A TERAZ UWAGA, BO NASTĘPUJE PUNKT KULMINACYJNY TEGO POSTA
Rejestrując się do serwisu z MOJEGO LINKU (bardzo przyjemny panel rejestracyjny, zważając na to, że uśmiecham się do Was ze zdjęcia...) otrzymacie 25 zł zwrotu za pierwsze zakupy  w kwocie min. 50 zł. A na czym możecie oszczędzić? Praktycznie na każdej dziedzinie życia! Multikino oferuje 5% zwrotu za zakup biletów 2D i 3D, Empik do 2% zwrotu, w sklepie Nike będziemy mieli okazję otrzymać z powrotem aż do 6,5% wartości naszych zakupów!  Nie mogę nie wspomnieć o Zalando, gdzie zwrot może wynieść aż do 4%, czy o Telepizzy, gdzie smakosze pizzy będą mogli zaoszczędzić 3% wartości zamówienia. 
Ale najlepsze jest to, że przy rejestracji Refunder proponuje Ci zainstalowanie wtyczki w przeglądarce, która będzie przypominać Ci o możliwościach zwrotu wydanych pieniędzy, za każdym razem, gdy odwiedzisz stronę/ sklep, który współpracuje z Refunderem. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem totalnie kupiona i właśnie idę zrobić swoje pierwsze zakupy!

Tak w ogóle to post miał być krótki, a mi trochę nie pykło, dlatego kończę już! Zostawiam Wam jedynie filmik, w którym zobaczycie dokładniej jak ten portal funkcjonuje. Bardzo, ale to bardzo, zachęcam Was do rejestrowania z MOJEGO LINKU, dzięki czemu otrzymacie 25 zł zwrotu za Wasze pierwsze zakupy wykonane za pomocą serwisu Refunder:)


Dajcie znać czy zarejestrowaliście się i na czym macie zamiar oszczędzić PINIĄŻKI! 

środa, 12 kwietnia 2017

Hipsterski weekend w Łodzi: kolorowe skarpetki w Niebostanie

W grudniu, gdy mieszkałam jeszcze w Warszawie, w znanym i lubianym dyskoncie działającym pod znakiem uroczego czarno czerwonego owada, kupiłam sobie za ok. 16 polskich złotych 2 pary kolorowych skarpetek za kostkę. Aż do ostatniego weekendu leżały samotnie w szufladzie, gdy oto wtedy postanowiłam, że założę je po raz pierwszy. Myślę sobie, co tam, młoda jestem, można czasem pohipsterować. A że na ulicach nieczęsto spotyka się kobiety w takich skarpetach (tzn. mam na myśli takie oznajmiające wszem i wobec "HEEEEEJ, MAM KOLOROWE SKARPETY PATRZCIE SIĘ NA MNIE TU I TERAZ" tak jak ja to zrobiłam) byłam zdana sama na siebie w wymyślaniu stylizacji, bo raczej miałam mało okazji, by szukać inspiracji na ulicach.

Chęć stworzenia hipsterskiej stylówki dodatkowo wzmagał fakt, że wybierałam się wraz z moją przyjaciółką Sylwią, która to postanowiła mnie odwiedzić w mieście Łodzi, do dosyć hipsterskiego miejsca jakim jest Niebostan, przy ul. Piotrkowskiej 17 (i tam też zostały zrobione te fotki). Żeby tam trafić,  trzeba wejść w bramę, a wtedy Waszym oczom ukaże się coś na kształt niebieskiego rusztowania, po którym wspinacie się do miejsca, gdzie przyjdzie Wam siedzieć m.in. w pociętej wannie, starych fotelach samochodowych, oraz paletach, które w przeszłości dźwigały pewnie ogromne ciężary. Dodatkowo macie możliwość napić się hipsterskiego piwka, wypić hipsterskie koktaile, zjeść hipsterską szamkę, poczytać hipsterkie książki albo tak jak np. ja, o ile pogoda pozwoli, po prostu sobie poleżeć, popijąc coś hipsterskiego, co akurat Pani Barmanka poleciła. Czasami zdarzy się jakiś hipsterski koncert, albo spotkanie z jakimś hipsterskim artystą, jednym słowem hipsteriada 100%.  Mam nadzieję, że teraz rozumiecie moje pobudki w kwestii zostania nie do końca ekskluzywnym menelem chociaż na jeden dzień.

jak nosić kolorowe skarpetki, kolorowe skarpetki, hipster, niebostan, łódź, kolorowa czapka
W niedzielę przyszłyśmy dosyć wcześnie, więc nie były założone wszystkie poduszki, ale uspokajam, że prawie na każdym elemencie przystosowanym do usadzania tyłka takie poduchy się znajdują. 

Ostrzegam jednak, że to miejsce jest uzależniające. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że jak raz tam traficie, to już nigdy żaden inny lokal nie wyda Wam się równie atrakcyjny. Będziecie chcieli siedzieć tam dzień i noc, a to grozi wieloma konsekwencjami (m.in. utratą pracy, możliwością uznania za osobę zaginioną przez rodzinę), dlatego by tego uniknąć, polecam serdecznie, w przypadku chęci odwiedzenia tego miejsca, zabrać rodzinę lub kolegów z pracy i wtedy problem z głowy.

czwartek, 6 kwietnia 2017

Duet idealny - boyfriendy i bomber jacket

Wiecie co się okazało? Ja tu się stroję, zdjęcia cykam, ba, makijaż nawet robię (jak chodzę do pracy na godzinę między 7.00 a 7.30 prawie nigdy nie znajduję na to czasu, bo 5 minut snu jest zawsze cenniejsze niż  make up), wypisuję na jakie to wspaniałe promocje natrafiłam, ile zaoszczędziłam  i jaką to cudowną łowczynią okazji jestem. Jednym zdaniem czynię starania, a żeby zostać znaną, lubianą i poczytną szafiarsko - lifestylową blogerką (a jak!).  Okazuje się jednak, że Wy najbardziej lubicie czytać o tym, jak się w metrze zgubiłam, jak wyobrażałam sobie uniknięcie otrzymania mandatu i jak różne to było od rzeczywistości, jak to było być okularnicą w podstawówce ze szkłami jak denka od musztardy i jakie  to "ciężkie" mam życie ze swoimi kręconymi włosami,  które długo nie chciały współpracować (chociaż od jakiegoś czasu udaje nam się osiągnąć konsensus). A już jak mój Kuba pojawi się na jakimś zdjęciu to powodzenie i popularność posta, czy to na blogu, czy to na facebooku, wzrasta o jakieś 1000% ...

Boyfrend jeans, bomber jacket, łódź, manufaktura, kręcone włosy, adidasy, outfit, new look, reserved

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Na czerwonej ściance - Stylizacja na randkę

Kochani Moi! Jak zapewne wiecie z mojego facebooka (przy okazji zapraszam do polubienia!),
    
a także z mojego instagrama (Tutaj) w ubiegly weekend (a dokładnie 1 kwietnia- o ironio losu) świętowałam 8 rocznicę związku z moim K. Od 1 LO bez przerwy razem (really?!), czy jesteście w stanie to sobie wyobrazić?👀 Nie będę kłamać, że zawsze było kolorowo, ale czy znacie kogoś, kto nigdy nie przechodził żadnych kryzysów, czy to w związu, czy to światopoglądowych? :)

Wyjątkowy dzień wymagał wyjątkowego stroju, dlatego dzisiaj NA CZERWONEJ ŚCIANCE zobaczycie stylówkę na specjąlną okazję:) Poprzedni post (Tutaj), gdzie pokazywałam Wam propozycje strojów do pracy, cieszył się dużą popularnością, także mam nadzieję, że i ten się Wam spodoba. Czytajcie dalej, a dowiecie się, dlaczego ta stylizacja tak bardzo podoba się mnie samej  i co zrobiłam marząc o jednej pięknej spódniczce z wyprzedaży, której nie było w moim rozmiarze ❤ 

spódnica plisowana, midi, spódnica MIDI, kręcone włosy, srebrna spódnica, plisowana spódnica, czarna bluzka, black and silwer, randka , szpilki

środa, 29 marca 2017

Odśwież swój styl na wiosnę z Nivea Invisible Fresh!

Ciekawa jestem, czy ktoś z Was pomyślałby, że w moim dzisiejszym zestawie najdroższą rzeczą (nie uwzględniając torebki, którą dostałam w prezencie) jest... apaszka! Podobnie jak większość ubrań w mojej szafie kosztowała zawrotną cenę, bo aż 24 zł! Czasami wystarczy jedna mała rzecz by odświeżyć całą stylizację i dodać jej trochę wiosennego uroku! W moim przypadku postawiłam jednak na 2 rzeczy - apaszkę w miętowym kolorze i duże białe okulary. Prawda, że dzięki temu cały strój wygląda dużo bardziej wiosennie? :)

Nivea fresh look, nivea, black and white, spodnie na kant, wiosna, białe okulary

piątek, 24 marca 2017

Wpadki podróżnicze #1 - Nie płacz kiedy odjadę

Dzisiaj nie będzie o pięknych wspomnieniach, zwiedzonych miejscach czy praktycznych wskazówkach. Każda podróż, nawet ta najpiękniejsza, kryje za sobą mroczne tajemnice, które z biegiem czasu  z koszmaru spędzającego sen z powiek zamieniają się w urocze wspomnienie opowiadane jako anegdotkę na każdej imprezie:D Ja takich „mrocznych historii” miałam podczas swoich podróży mnóstwo, dlatego nie zmieszczę tego w jednym wpisie (Kochani, szanuję Wasz czas, przecież na swoją kolej czekają jeszcze facebook, wykop, demotywatory i niezalezna.pl zdaję sobie sprawę, że nie macie całego dnia by siedzieć u mnie na blogu:D).  Zdjęcie powinno podpowiedzieć Wam, gdzie owa historią się wydarzyła. Jeśli chcecie wiedzieć, co mam wspólnego z Forrestem Gumpem i dlaczego łzy zagościły na moim licu, czytajcie dalej...

czerwony autobus, Londyn, Wielka Brytania, wpadki podróżnicze, buycheaplookfit, weekend w Londynie

wtorek, 21 marca 2017

Wyprzedażowe łupy #3 Długi sweter z Pull&Bear

Kolejny post z serii Wyprzedażowe łupy przed Wami:) Wcześniej prezentowałam Wam pikowaną kurtkę za 39 zł i sznurowane baleriny za 38 zł Tutaj, a także kwiecistą sukienkę za 29 zł i kozaki za kolano za jakieś 46 zł  Tu. Tym razem udało mi się upolować szary, długi sweterPull &Bear

Gdy już obiecałam sobie, że w tym miesiącu (tj. w lutym) nic już sobie nie kupię, pech (tzn. szczęście!!) chciał, że znalazłam się przypadkiem w Galerii Łódzkiej, no i jakoś tak jeszcze większym przypadkiem moje nogi same skierowały się w stronę Pull&Bear'a. To były już ostatnie wyprzedażowe dni i obniżki naprawdę sięgały zenitu. Kochani Moi, chciałabym Was poinformować, że sweter kupiłam za 19 zł (słownie: dziewiętnaście polskich złotych) i uwaga, nie jest to 100% poliester (7% wiskoza i 3% elastan - zawsze coś!). 

ramoneska, długi sweter, czarna torebka, Puccini, skórzany pasek

czwartek, 16 marca 2017

Zamiast rurek #1 - Jak się ubrać? Dresowe spodnie na kant.

PS Muszę się w końcu zacząć uśmiechać na zdjęciach! Od kolejnej sesji będę się  starać!
PS 1 Jak Wam się podoba nowy wygląd bloga?
PS 2 No to mogę przejść do zasadniczej treści posta!:D

Zamierzałam już wziąć się za ten temat jakiś czas temu, no i w końcu się udało. Ruszam z nową serią na blogu "Zamiast rurek".  Będę pokazywać Wam jak się ubrać, nie wykorzystując przy tym znanych i lubianych rurek:) Dzisiaj przed Wami pierwsza propozycja - szare spodnie na kant, eleganckie, ale jednak na gumce. Jednym słowem: nieszablonowe:) 
Oczywiście nie myślcie, że całkowicie rezygnuję z rurasków i że na blogu już nigdy nie ukaże się żadna stylówka w obcisłych spodniach:D Nie wydałam na nich dożywotniego wyroku nie noszenia - mimo wszystko rurki to spodnie uniwersalne, pasujące prawie na każdą okazję (w zależności od materiału i koloru) i raczej jeszcze długo nie znikną z szaf polskich kobiet (i jak się okazuje, także niektórych mężczyzn:D).  W każdym razie taki typ spodni już mi się trochę znudził, dlatego od teraz raz na miesiąc (albo częściej, zobaczymy jak wyjdzie:D)  będę starała się udowodnić, że założenie innych spodni niż rurki wcale nie oznacza, że jesteśmy starodawni i nie nadążamy za duchem epoki:D Mam nadzieję, że seria się Wam spodoba (a jeśli się spodoba, to będę max szczęśliwa jeśli zostawicie komentarz, bo w przeciwnym razie skąd mam wiedzieć, że się spodobała?:D) i zainspiruje Was  do wprowadzenia pewnych zmian w swoim codziennym ubiorze):)

Eleganckie spodnie zamiast rurek. Promod, stylizacja do pracy. spodnie na kant, jak się ubrać

piątek, 10 marca 2017

Bluza z Myszką Miki i Vansy

Proszę powiedzcie, że wyglądam trochę jak dziewczyna Marlona Brando (tego z filmu Dziki TU) :D
****
Disneyland to jedno z miejsc, które zamierzam odwiedzić w najbliższej przyszłości, a że aktualnie możliwości czasowo - finansowe nie są wystarczające, jako substytut raju każdego szanującego się dziecka,  postanowiłam sprawić sobie jakąś rzecz związaną z ukochanymi bajkami. Jak możecie zobaczyć na poniższym zdjęciu jest to bluza z Myszką Miki:) A że w noszeniu bluz, które odejmują mi lat (w sytuacji, w której i tak nie ma czym szastać:p) mam doświadczenie (przypominam rzymski post TU), byłam niezwykle szczęśliwa, a na dodatek wzbudzałam powszechny zachwyt wśród mijanych przedszkolaków :D
bluza z Myszką Miki, Vansy, stylizacja, ramoneska

środa, 8 marca 2017

Rak szyjki macicy może dotknąć każdą z nas - akcja społeczna

Kochane Moje! Dzisiaj jest Nasze Święto!  Powinnyśmy się cieszyć, radować i spędzić ten dzień z naszymi drugimi połówkami. 
Część z Was pójdzie do kina, inni wybiorą się do teatru, a pewnie niektóre dziewczyny zostaną w domu i zajadając popcorn, obejrzą ze swoim ukochanym ulubiony serial. Może jakaś szczęściara tego właśnie dnia otrzyma pierścionek zaręczynowy, a inna zostanie Matką? :) Wiele wspaniałych rzeczy może się wydarzyć...

 
Ale nie wszystkie kobiety będą tego dnia szczęśliwe. Prawdopodobnie jutro 10 kobiet -matek, córek, żon, sióstr, przyjaciółek- usłyszy diagnozę: rak szyjki  macicy.  Każdego roku w Polsce odnotowuje się ok. 3500 przypadków zachorowań, a w Europie na raka szyjki macicy co 18 minut umiera 1 kobieta. 

Jestem bardzo szczęśliwa, że zostałam zaproszona do wzięcia udziału w akcji społecznej #RedBandFight. Celem akcji jest promowanie badań cytologicznych i walki z rakiem szyjki macicy. Dziewczyny biorące udział w tym przedsięwzięciu umieszczają na instagramie/ facebooku/ blogu selfie lub zdjęcie z czerwoną wstążką na szyi, która ma być symbolem całego wydarzenia. Serdecznie zapraszam Was do dołączenia!
Dzisiaj postaram się przybliżyć Wam dane dotyczące choroby i profilaktyki, także zapraszam do lektury:)

rak szyjki macicy, akcja społeczna, badania cytologiczne, profilaktyka

poniedziałek, 6 marca 2017

Wyprzedażowe łupy #2- pikowana kurtka i sznurowane baleriny

Wyczekiwałam, prosiłam, modliłam i w końcu jest! Oto pierwsza wiosenna stylizacja w tym roku - nie ma ani szalika, ani rękawiczek, ani nawet botków czy sztybletów! Są za to sznurowane baleriny (były popularne w zeszłym sezonie i nie zakłada się, aby w tym miało się to zmienić), a udało się je kupić na wyprzedaży w Promodzie (nie jest to sklep, do którego często zaglądam, ale jak już się tam znajdę, jakieś 2 razy do roku, to zawsze coś kupię!) za 38 zł:)
Najbardziej zadowolona jestem jednak z oliwkowej kurtki. Trzy razy odkładałam jej zakup (bo przekroczyłam już budżet w danym miesiącu, bo do wiosny jeszcze trochę czasu, bo jeść też trzeba, bo nie samymi ubraniami człowiek żyje itp. itd.). Ale któregoś styczniowego popołudnia przepadłam, weszłam do Pull&Bear, a ona czekała. Leżała na wieszaku i wyglądała tak, jakby chciała powiedzieć "Trzy razy mną wzgardziłaś, jeśli teraz mnie nie kupisz, to już nigdy się nie zobaczymy. Tańsza już nie będę". No i wtedy nie miałam wyjścia, zapłaciłam 39 polskich złotych i tak sobie żyjemy razem od tamtego czasu, chociaż pierwszy pokazałyśmy się publicznie dopiero wczoraj :)

sznurowane baleriny, pikowana kurtka, wyprzedaż, oliwkowy kolor

czwartek, 2 marca 2017

Na czerwonej ściance - Jak się ubrać? Stylizacje do pracy

Kochani Moi. Z racji tego, że w swoim wynajmowanym mieszkanku mam czerwoną ściankę, a ze względu na krótki okres najmu nie opłaca mi się jej malować, postanowiłam wykorzystać ją jako tło do sesji wnętrzowych:D 
Dzisiaj przed Wami pierwszy z serii postów "Na czerwonej ściance". 
Dajcie znać, która stylówka najbardziej przypadła Wam do gustu:)


sobota, 25 lutego 2017

Promocyjne zakupy w Zalando - buty i torebka

Codziennie na skrzynkę przychodzi mi mnóstwo newsletterów firm,  nie zawsze mam czas i ochotę na nie zaglądać. Któregoś razu otworzyłam jednak email od Zalando i otrzymałam informację, że właśnie mija termin promocji, w której można uzyskać 50 zł rabatu przy zakupach za min. 200zł za rzeczy pochodzące z wyprzedaży. Ja miałam w planie kupić sobie baleriny w jasnym kolorze i jakieś szpilki na wesele (a w tym roku idziemy razem z K. aż na 5 wesel:D), więc pomyślałam,  czemu nie, może akurat znajdę coś  na Zalando:) Oczywiście przy składaniu zamówienia, nie obeszło się bez przygód, o czym przeczytacie dalej. Dowiecie się też, dlaczego Zalando pozytywnie mnie zaskoczyło i zobaczycie, co takiego kupiłam:)
Miłej lektury:)

PS Aktualnie również dostępny jest rabat 15% na produkty wyprzedażowe. Nie wiem, czy jest ustalona cena minimalna, w każdym razie kod działa:D -> JESENZMA6C

Zalando buty, zakupy, promocja

środa, 22 lutego 2017

Jak się ubrać? Pomysł na czerwoną sukienkę

Już nie mogę doczekać się wiosny, bo bardzo chciałabym  móc robić zdjęcia na dworze w normalnym stroju, a nie ciągle w puchowej kurtce, czapie i szaliku:)

Dzisiaj nie mam dla Was wielu własnych zdjęć, bo po prostu nie wyszły:D Zaproponuję jednak, parę możliwości noszenia (nie zawsze) małej czerwonej, która jest prawie tak samo uniwersalna jak mała czarna, a chyba jednak robi większe wrażenie - w końcu czerwień to najgorętsza  z barw:)
Moja sukienka pochodzi z GAMISS <CLICK>.  Bardzo podoba mi się jej ciemnoczerwony kolor, ale, żeby móc ją nosić bez stresu, musiałam wykonać pewne przeróbki (a dokładnie to moja Mama:D). Sukienka miała z tyłu rozcięcie, które tak dziwacznie się układało, że nie dość, że materiał dziwnie odstawał, to dodatkowo przy poruszaniu się, było widać troszkę za dużo, niż powinno. 
Mama zszyła mi ten 'rozporek" i teraz sukienka leży idealnie:)
Sukienkę znajdziecie pod tym linkiem  -> Gamiss <CLICK>
Czytajcie dalej i dajcie znać, jak podobają Wam się moje propozycje:)
czerwona sukienka, jak się ubrać

niedziela, 19 lutego 2017

Orzeł, papuga, gołąb czy sowa? Jakim ptakiem jesteś?

Wyobraźcie sobie, że na jednej gałązce siedzą sobie 4 ptaki, dokładnie tak jak na okładce poniżej:
Orzeł, Papuga, Gołąb i Sowa. Do jakiego ptaka przyrównalibyście siebie, posiadając na ich temat jedynie taką wiedzę, jaką macie teraz? Ja myśląc o sobie, pomyślałam o Papudze:D 

Zapewniam Was, że Wasze pierwsze skojarzenie w 90% będzie spójne, z tym co wyczytalibyście w lekturze, która ostatnio trafiła w moje ręce "Rozwiń Skrzydła" Merricka Rosenberga i   Daniela Silverta (możecie kupić TU za 32 zł lub w formie ebooka TU za 31 zł).
Czytajcie dalej, a dowiecie się w czym rzecz.:) 

rozwiń skrzydła, książka, psychologia, natura ludzka, zachowanie DISC

czwartek, 16 lutego 2017

Wyprzedażowe łupy #1: kozaki za kolano i sukienka w kwiaty

Kochani, nie jest łatwo. Tak jak kiedyś, we (wcale nie tak) starych, dobrych czasach studiowania okres stycznia i lutego był dla mnie największą katorgą ze względu na sesję, tak teraz te same miesiące wykańczają mnie już psychicznie (i finansowo:D) ze względu na wyprzedaże. Lada dzień z witryn sklepowych znikną czerwone banery z napisem SALE, ale aktualnie trwają jeszcze ostatnie dni totalnych obniżek. A już ludzkie pojęcie przechodzi to co się dzieję w Reserved i Pull and Bear, gdzie kupiłam jeansy z wysokim stanem za 29 zł (Re), szary sweter do połowy łydki, na który polowałam już od dawna za 19 zł!!! (P&B), czy krótkie czerwone spodenki z wysokim stanem za 9 zł (P&B). Z wyprzedaży pochodzą też ciuchy z dzisiejszej stylizacji. Chociaż ciuchy, to chyba trochę za duże słowo, bo outfit składa się jedynie z 1 części garderoby:D Sukienka jednak ma na tyle ciekawy wzór, że nie potrzebuje dodatkowego towarzystwa:)
kozaki za kolano, CCC, sukienka, wiosna, wyprzedaż, sale, kręcone włosy

poniedziałek, 13 lutego 2017

Czego absolutnie NIE robić w WALENTYNKI?

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami (w sumie zaczynają się już za chwilę), co dla większości zakochanych par oznacza to, że należy świętować. No tak, w końcu to Święto Zakochanych, trzeba okazywać sobie miłość no i oczywiście kupić jakiś prezent. W dzisiejszym poście nie przeczytacie jednak o pomysłach na walentynkowy podarunek, ani też o tym jak spędzić ten dzień czy wieczór.
Dowiecie się za to, czego ABSOLUTNIE NIE należy robić w Walentynki. 
Post został napisany na podstawie odpowiedzi udzielonych przez moich znajomych w różnym wieku i różnej płci, a także w oparciu o moje własne przemyślenia:D
Zapraszam więc do lektury. 

PS Proszę potraktować ten wpis pół żartem, pół serio:)

walentynki, czego nie robić, wenecja, freetime
Czyż Wenecja nie jest miastem zakochanych?:)

czwartek, 9 lutego 2017

Co zrobić, by wynajmowane mieszkanie było przytulne?

Nieczęsto zdarza się, że wkraczając w dorosłe i samodzielne życie od razu zamieszkujemy we własnym lokum. Zazwyczaj wyjeżdżając do innego miasta na studia, przeprowadzając się w poszukiwaniu pracy lub po prostu zmieniając miejsce zamieszkania, wynajmujemy najpierw pokój, lub jeśli sytuacja materialna na to pozwala, to mieszkanie, a dopiero później zastanawiamy się nad ewentualnym kupnem czegoś własnego. Tak jest i w moim przypadku:) Po raz kolejny przeprowadziłam się do innego miasta i w dzisiejszym poście pokaże Wam kilka prostych patentów, które sprawią, że wynajmowane mieszkanie będzie przytulne i że będziecie czuć się w nim prawie jak we własnym domu :)


czwartek, 2 lutego 2017

Historia pewnego planera

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam historię pewnego planera. Oczywiście, nie jest to przypadkowy planer, tylko taki, który jest moją własnością. A zaczeło się tak...

Na początku stycznia w mojej głowie zrodził się pomysł stworzenia własnego planera. Stało się to wtedy, gdy będąc w pewnej księgarni nie znalazłam kalendarza, który przypadłby mi do gustu. Postanowiłam więc poszukać inspiracji w internecie. W ten oto sposób zakupiłam gotowy organizer w kolorze czerwonym (w cenie 69 zł), wyjęłam istniejący wkład i za pomocą programu Microsoft Word przygotowałam własne karty. Wszystko byłoby piękne, gdyby nie fakt, że zrobienie 6 otworów w przygotowanych przeze mnie kartkach, za pomocą zwykłego dziurkacza, było zadaniem co najmniej trudnym, żeby nie powiedzieć niewykonalnym. Postanowiłam więc...

planer, organizacja czasu, DIY, empik, dziurkacz jak zrobić planer


środa, 25 stycznia 2017

Zwyklak of the day #3

W dniu dzisiejszym kolejny zimowy zwyklak. Z niecierpliwością oczekuję wiosny, ale nie marudzę, bo pogoda w dniu, w którym robiłam zdjęcia była przepiękna. Poza tym widać już zauważalną różnicę, jeśli chodzi o długość dnia! W niedzielę o 16.30 jeszcze nie było ciemno! Jak sobie to uświadomiłam, od razu szeroki uśmiech zagościł na mojej twarzy:) 

Kupiłam sobie dwie fajne czapy, ale niestety nie służą one moim włosym. Gdy już wykonam zabieg suszenia ich z głową skierowaną do dołu (oczywiście suszarką z dyfuzorem!), nałożywszy przedtem specyfik mający na celu utrzymać je na miejscu i zachowac przy tym skręt, nie uśmiecha mi się zakładać czapy, bo wtedy cały efekt znika jak bańka mydlana:D Zdrowie jest jednak najważniejsze, dlatego podczas najwięszych mrozów, nosiłam czapkę tak jak Mama i Babcia nakazała:D

Na dzisiaj mam dla Was cytat jednego z moich ulubionych naukowców, Alberta Einsteina:

"Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie i to robi." 

kręcone włosy, wełniany sweter, stylizacja, zima, sweter H&M, kurtka parka

wtorek, 17 stycznia 2017

Jak zorganizować tani wyjazd do Rzymu?

Kochani! Jeśli podczas podróżowania wolicie sami sobie być przewodnikiem, a chodzenie kilkudziesięcioosobową ekipą po mieście za pilotem wycieczki nie jest w Waszym stylu, to ten post z pewnością Wam się spodoba :)

Tak jak zapowiadałam (wprawdzie dawno temu, ale w końcu udało mi się opublikować ten post), dzisiaj przeczytacie o tym, jak samemu zorganizować wyjazd do Rzymu, a co najważniejsze, jak zrobić to niewielkim kosztem i bez zbędnych wyrzeczeń:) 

Rzym, Colosseum, tani wyjazd, weekend w Rzymie, Fontanna di Trevi

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Podsumowanie Roku 2016

Kochani Moi! Mam nadzieję, że ochłonęliście już po gorączce Sylwestrowej nocy (jeśli zastosowaliście się do rad z mojego ostatniego posta, to nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości!). 
Dzisiaj krótkie podsumowanie ostatniego roku:) 
Zapraszam do lektury!:)

PS Pamiętacie o trwającym na blogu konkursie, gdzie do wygrania są perfumy Calvina Kleina?:) Więcej szczegółów znajdziecie pod tym linkiem-> KONKURS NOWOROCZNY