czwartek, 9 lutego 2017

Co zrobić, by wynajmowane mieszkanie było przytulne?

Nieczęsto zdarza się, że wkraczając w dorosłe i samodzielne życie od razu zamieszkujemy we własnym lokum. Zazwyczaj wyjeżdżając do innego miasta na studia, przeprowadzając się w poszukiwaniu pracy lub po prostu zmieniając miejsce zamieszkania, wynajmujemy najpierw pokój, lub jeśli sytuacja materialna na to pozwala, to mieszkanie, a dopiero później zastanawiamy się nad ewentualnym kupnem czegoś własnego. Tak jest i w moim przypadku:) Po raz kolejny przeprowadziłam się do innego miasta i w dzisiejszym poście pokaże Wam kilka prostych patentów, które sprawią, że wynajmowane mieszkanie będzie przytulne i że będziecie czuć się w nim prawie jak we własnym domu :)


1.Aranżacja parapetu
Kwiaty, kwiaty, jeszcze raz kwiaty, a dla zapracowanych i jednocześnie zapominalskich osób takie, które nie potrzebują częstego podlewania.  Na parapecie idealnie sprawdzą się też cotton balle. Ja swoje zakupiłam  parę miesięcy temu w jakimś sklepie wszystko po 5 zł (co ciekawe, jedno opakowanie kosztowało ok. 20 zł:D) W ciągu dnia cieszą oko, a wieczorem wprowadzają nastrojową atmosferę. Warto też pamiętać o punktowych źródłach światła, które w szczególny sposób wzmagają uczucie przytulności:) Ja na jednym z parapetów umieściłam lamkę do czytania, by wieczorami leżąc w łóżku (które za dnia, stało się atrapą kanapy, ale o tym dalej) móc zaczytywać się w swoich ulubionych książkach:)
Brakuje mi jeszcze firanek, ale przy oknach nie ma karniszy, a budżet przeznaczony na aranżację pokoju  nie zakładał takiego wydatku:D 



2. Poduszki i dodatki
W mieszkaniu znajdował się już stół i 4 krzesła pomalowane na biało własnoręcznie przez poprzednie lokatorki. Postanowiłam dokupić bieżnik w szarym kolorze (ok. 12 zł JYSK), a także poduszki na krzesła. Poduchy siedziskowe okazały się dla mnie zbyt dużym wydatkiem, jak na potrzeby wynajmowanego mieszkania, dlatego postanowiłam kupić zwykłe poduszki i skompletować poszewki w szarym kolorze. Jedna poduszka wraz z poszewką kosztowała mnie 11 zł (poduszki, poszewki, bieżnik z JYSKA). Łączny koszt aranżacji stolika ok. 53 zł :D (nie liczę kwiatka, bo był już na stanie mieszkania).



3. Wykorzystywanie tego co się ma
Kolor ścian w mieszkaniu, to jedna z tych rzeczy, na które raczej nie mamy wpływu. O ile meble można jeszcze jakoś poprzestawiać, o tyle z malowaniem ścian sprawa jest bardziej skomplikowana. Może się okazać, że właściciel nie wyrazi na to zgody, a nawet jeśli nie miałby nic przeciwko temu, to najzwyczajniej w świecie my nie znajdziemy na to czasu.
Może w swoim domu nie zdecydowałabym się na takie kolory ścian (pomarańcz, czerwień i fototapeta w odcieniach szarości), ale w wynajmowanym mieszkaniu jestem w stanie je zaakceptować a nawet polubić.
Poprzednie lokatorki zamiast typowych łóżek miały materace leżące na paletach (palety oczywiście same malowały:D). Z racji tego, że ja mieszkam sama, postanowiłam położyć palety i materace na siebie, przykryć je narzutką w postaci kocyka (podpowiem Wam, że tę rzecz równieć kupiłam w Jysku za 25 zł:D). W ten sposób powstała wspomniana już wcześniej imitacja kanapy, która cieszy moje oko, a w przypadku zaproszenia gości nocujących stanie się na powrót dwoma osobnymi łóżkami:) 
Poduszki są dokładnie takie same jak na krzesłach, postanowiłam jednak zróżnicować ich kolory i wydaje mi się, że zestawione w ten sposób, pasują do siebie idealnie:D
Za szafkę nocną służy mi odpicowana skrzynka po jabłkach, również oczyszczona i pomalowana przez poprzednie lokatorki. Rozwiązanie to jednak tak mi się spodobało, że poprosiłam K. by przygotował dla mnie dodatkowe dwie takie same :D

Wykorzystałam więc istniejące elementy, ułożyłam je wedle własnego uznania, a z końcowego efektu jestem zadowolona:)


Prawie zapomniałabym o czymś, co chyba najbardziej sprawia, że w jakimś miejscu czujemy się jak w domu - fotografie. Niestety nie stworzyłam jeszcze kącika zdjęciowych wspomnień, ale noszę się  z tym zamiarem, a jak znam siebie, to z pewnością, gdy takie coś przygotuję, to i Wy dowiecie się o tym na blogu:D

Tak jak wspominałam w poście, większość rzeczy do prowizorycznego urządzenia mojego  wynajmowanego mieszkania, kupiłam w Jysku (nie licząc cotton balli, kwiatka z Biedronki i wazonu z Ikea). Znacie mnie, wiecie, że jestem łowcą okazji, dlatego wykorzystałam kupon zniżkowy o wartości 20 zł, przyznawany za zapisanie się do Newslettera Jysk, który można wykorzystać  w sklepie stacjonarnym przy zakupach za min. 100zł. Dodatkowo bardzo ucieszyło mnie, że kupon działa również na wyprzedażach. Obkupiłam się więc jak szalona, a za zakupy zapłaciłam 20 zł mniej :)

A Wy lubicie urządzać przestrzeń, w której aktualnie żyjecie, nawet jeśli to tylko wynajmowany pokój czy mieszkanie?:D
A jak podoba się Wam mój pokój?:)
Share this PostPin ThisEmail This

21 komentarzy:

  1. Łóżko jest genialne :)) pozdrawiam serdecznie :) woman-with-class.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podoba:D I jest dużo wygodniejsze od kanap, na któych sypiałam wcześniej!:)

      Usuń
  2. Moniu pokój urżądzony gustownie prezentuje się bardzo ładnie .Kto by pomyślał,że palety będą służyły za łóżko ,albo skrzynka po jabłkach może zastąpić szafkę nocną a jednak z tego wynika że za niewielkie pieniądze i trochę pomysłu można w takim mieszkanku się świetnie czuc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miły komentarz:) Rzeczywiście wystarczy trochę pomysłu i już można nadać wnętrzu ciekawy wygląd!:)

      Usuń
  3. też wynajmuje mieszkanie i wiem o czym mówisz :) natomiast staramy sie z chłopakiem urzadzic je jak najbardziej po swojemu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!:) Ważne, żeby było dopasowane do naszych potrzeb:)

      Usuń
  4. świetne dodatki do takiego mieszkania. zmienilabym jednie kolor scian, ale faktycznie nie zawsze wlasciciel sie na to zgodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zmieniłabym kolor ścian, ale będę tu mieszkać tylko 6 miesięcy, a malowanie to jednak bardzo dużo roboty!:)

      Usuń
  5. 😃 bardzo ładnie!nie możemy już doczekać sie wizyty 😈 dodatki da najlepsze bo możesz je dowolnie zmieniać niewielkim kosztem i nakładem pracy 😃

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na wykorzystanie palet!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny pokój, aż chciałoby się usiąść przy stole i zjeść ciasto:)
    https://sweetcruel.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam też blachę do ciasta, dlatego pewnie niedługo coś upichcę!:D

      Usuń
  8. Bardzo mi się podoba jak urządziłaś mieszkanko :) Poza tym uwielbiam biały kolor i motyw drewnianych rzeczy, więc tym bardziej mnie się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomysły fajnie, tylko ten biały kolor zupełnie nijak ma się do krzykliwych kolorowych ścian... :P Może jednak zagadaj z właścicielem i przemaluj na biało-szaro? :D Pozdrawiam

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno palety jak i stolik były już w białym kolorze, więc tu nie miałam wiele do powiedzenia:D
      Mieszkam w tym mieszkaniu dopiero tydzień i będę mieszkać jeszvze przez 6 miesięcy, także po prostu nie opłaca mi się malować ścian, ale przy dłuższym wynajmie zrobiłabym dokładnie tak jak mówisz:) Pozdrawiam serdecznie!:)

      Usuń
  10. Bardzo ładna aranżacja. Wiele inspiracji czerpię od Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To co zawsze pomoże w oswojeniu obcej przestrzeni to też ramki ze zdjęciami! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. My po ślubie mieszkaliśmy przez rok z moimi rodzicami, bo deweloper miał sporą "obsuwę" z oddaniem naszego nowego mieszkania do użytku. Kiedy w końcu sfinalizowano budowę - przeprowadziliśmy się od razu "na swoje", więc nigdy nie mieszkałam w żadnym wynajmowanym lokum. Ale myślę, że też dążyłabym do tego, żeby było mi tam przytulnie i komfortowo. Ty osiągnęłaś naprawdę fajny efekt, a cotton balls i dodatki z Jyska sprawdzają się w każdym wnętrzu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajne propozycje - proszę jak łatwo zbudować sobie miły kącik:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz:)
Jeśli posiadasz bloga, z chęcią zajrzę do Ciebie:)
Jeśl blog Ci się spodobał, bardzo proszę o obserwację!:)
Pozdrawiam!